23 styczeń 2008
Posted in Bez kategorii by mama

30.11.07 byliśmy w Gdańsku u endokrynologa i Nikodem ma zwiększone dawkę leku na tarczycę.Dnia 07.12.07 trafiliśmy na oddział dziecięcy w Chojnicach, bo Nikodem miał stany gorączkowe, wysypkę,wymioty i luźne kupki. Dostał leki na lepsze oddychanie(bo miał problemy) i antybiotyk.Po kilku dniach gorączka ustąpiła, ale reszta objawów była.Po 14 dniach pobytu wypuścili nas do domu tj.21.12.07, ale dokładnie nie wiadomo jaka przyczyna była. Wymioty i luźne kupki są do dziś, ale dobra, starczy spraw medycznych najważniejsze, że wyszliśmy na święta do domku i na nowe mieszkanie.Święta spędziliśmy w gronie rodziny przyjechała do nas moja prababcia z Włościborza, mój tata chrzestny, babcia i dziadek JA i moi rodzice. W I święto przyszła moja druga prababcia z Chojnic.Dostałem od gwiazdora kołdrę i podusię, body kolorowe,dres z polaru,takie coś świecące do zabawy,ramkę do zdjęcia które śpiewa,dużą pakę pampersów no i nowe łóżko tylko nie mam materaca.Zmieniliśmy mieszkanie i mamy teraz wszędzie ciepło no i mamy łazienkę, o której tak marzyliśmy nie jest to nasze ale jest. Nasza Pani od rehabilitacji nie może w nowym roku już przyjeżdżać bo będzie miała dzidzie.Teraz musi nam wystarczyć to co ćwiczymy sami, bo nie stać nas na płacenie prywatnie a tak wogóle to jesteśmy zdrowi i mam nadzieje oby jak najdłużej.