1 styczeń 2007
Posted in Bez kategorii by krynia

Święta minęły spokojnie. Chociaż Nikodem nie mógł jeść świątecznych potraw, to i tak siedział razem z nami przy stole. W pozycji siedzącej utrzymywał go specjalistyczny wózek. Dużo radości sprawiły małemu prezenty. Podarki były takie jak lubi: świecące, puszyste. Mikołaj przyniósł Nikusiowi poduszkę z reniferem, królika z marchewką, włochatego, szczekającego pieska i bałwanka ze słodyczami. W sylwestrowy wieczór Nikuś oglądał fajerwerki przez okno. Bardzo podobają mu się zjawiska, które świecą. Jednak jest też smutny fakt. Nikodemowi trzeba było założyć usztywniającą szynę na zdrową stopkę, ponieważ zaczął ją wyginać podobnie jak tę chorą.

Post a Comment

You must be logged in to post a comment.